
Coś jest w tych małych plastikowych wagonikach, które po kolei biorą w posiadanie szlaki kolejowe na mapie Stanów Zjednoczonych. Gra "Ticket to Ride" jest bardzo popularna wśród graczy na cały świecie. Jeżeli komuś znudziło się podróżowanie po mapie Stanów, może wyruszyć w podróż po mapie Niemiec, Szwajcarii, Kanady, Europy, Krajach Północy. Kiedy o tym myślę, zastanawiam się, dlaczego nie po mapie Polski? Nasz kraj ma taki wspaniały kształt, byłby idealny. Tak wiem, wiem rynek odbiorców jest za mały. Bardzo dużo osób w dalszym ciągu uważa, ze gry planszowe są tylko dla dzieci. Nic bardziej mylnego! Wystarczy tylko popatrzeć na zdjęcia z innych państw ze zlotów fanów planszówek. Większość to osoby grubo po trzydziestce. Wspaniale jest tak się razem spotkać, pośmiać, porozmawiać i przy okazji rozegrać partyjkę, czy dwie. A gry planszowe wciągają. „Ticket to ride” jak mało która. Nie wiem, ile rozegrałam do tej pory partii, pewnie koło 50 i nie, wcale mi się nie znudziło. Ostrzegam, bardzo rzadko przegrywam. Na ostatnim Dniu Gier wygrałam obie partię. Mój mąż stwierdził, że postąpiłam bardzo nieładnie i może ktoś się przeze mnie się zniechęcił. Ja mam nadzieję, że nie i w najbliższą sobotę, znów ktoś będzie miał okazję mnie pokonać. Zapraszam serdecznie do naszego Centrum, można wypróbować „Ticket to ride” za darmo. W „Ticket to ride” może grać od dwóch do pięciu osób. W dwie gra się zupełnie dobrze. To jest gra bardzo mało losowa (mój ulubiony typ gier), najważniejsze jest dobre planowanie. Na opakowaniu producent podaje, że gra jest dla osób powyżej ósmego roku życia. Ostatnio grała w nią grupa dzieci właśnie w takim wieku. Trochę pomieszały zasady, ale widać było, że dobrze się bawiły. Rozgrywka trwa od 30 do 60min, w zależności od tego ile gracze zastanawiają się przed swoja turą.
Zdjęcia pochodzą z portalu boardgamegeek.com

Ciekawa gra, nie powiem ;3
OdpowiedzUsuń na zawsze